
Wykonawca robót budowlanych wystąpił o waloryzację wynagrodzenia dopiero po zakończeniu prac, odbiorze końcowym i opłaceniu faktury. Próg waloryzacyjny został osiągnięty już po wykonaniu robót, a wniosek wpłynął po wygaśnięciu umowy. Czy w tym przypadku istnieją podstawy do podpisania aneksu bądź wypłaty dodatkowego wynagrodzenia? Problem waloryzacji po zrealizowaniu i rozliczeniu umowy omawiamy na podstawie konkretnego case study.
Czy wykonawcy robót budowlanych przysługuje waloryzacja wynagrodzenia, jeżeli wystąpił z wnioskiem już po zakończeniu realizacji umowy? W analizowanym przypadku umowa została zakończona 28 lutego, protokół odbioru końcowego sporządzono 26 marca, a fakturę końcową opłacono 21 kwietnia. Wniosek wykonawcy o waloryzację wpłynął natomiast dopiero 28 kwietnia.
Zgodnie z postanowieniami umowy waloryzacja mogła nastąpić po upływie 6 miesięcy od dnia jej zawarcia na podstawie sumy kwartalnych wskaźników cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem ogłaszanych przez Prezesa GUS. Strony przewidziały, że:
Warunkiem zmiany było również złożenie uzasadnionego wniosku wraz z opisem okoliczności uzasadniających waloryzację.
Wskaźnik 5% został osiągnięty dopiero po upływie I kwartału 2026 r. Powstaje zatem pytanie, czy wniosek złożony po wykonaniu robót, odbiorze końcowym i zapłacie faktury może skutecznie uzasadniać przyznanie wykonawcy waloryzacji?
Jeśli chcesz bezpiecznej realizacji zamówienia po podpisaniu umowy, dopilnuj formalności jeszcze przed złożeniem oferty. Zgodną i bezproblemową współpracę zapewnią tylko:
Nauczymy Cię, jak znaleźć zamówienie dobre dla Twojej firmy, by z sukcesem i zyskiem je zrealizować.
Na naszym szkoleniu „ROBOTY BUDOWLANE − JAK WYGRAĆ PRZETARG I BEZ PROBLEMÓW ORAZ Z ZYSKIEM ZREALIZOWAĆ UMOWĘ” podpowiadamy nie tylko jak wygrać przetarg, ale też w jaki sposób zabezpieczyć realizację zamówienia, aby była ona opłacalna i zgodna z pierwotnym planem.
SPRAWDŹ AGENDĘ i ZAREJESTRUJ SIĘ
Kiedy? 24 czerwca godz. 9-15
Gdzie? Wygodna formuła ONLINE bez wychodzenia z domu
Kto będzie szkolił?
mec. Martyna Lubieniecka − radca prawny z wieloletnią praktyką w obszarze zamówień publicznych w dziale prawnym dużej firmy wykonawczej na rynku inwestycji infrastrukturalnych, reprezentująca wykonawców i zamawiających w sporach z zakresu robót budowlanych przed KIO oraz w sądach powszechnych. Pani mecenas jest także wykładowcą na studiach podyplomowych z tematyki zamówień publicznych. W ramach praktyki zawodowej prowadzi kancelarię specjalizującą się w zamówieniach publicznych.
W analizowanej sprawie wykonawca robót budowlanych domaga się waloryzacji wynagrodzenia po pełnym zakończeniu i rozliczeniu kontraktu. Aby precyzyjnie ocenić zasadność tego żądania, należy zestawić chronologię zdarzeń z przepisami prawa zamówień publicznych i kodeksu cywilnego:
W prawie zamówień publicznych obowiązuje zasada, że do umów w sprawie zamówienia publicznego stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego, o ile ustawa Pzp nie stanowi inaczej. Wynika to z art. 8 ust. 1 ustawy Pzp. Dlatego przy ocenie dopuszczalności zmiany umowy kluczowe znaczenie mają ogólne reguły prawa zobowiązań.
Zgodnie z nimi prawidłowe wykonanie świadczeń przez obie strony − a więc wykonanie robót przez wykonawcę oraz zapłata pełnego wynagrodzenia przez zamawiającego − prowadzi do wygaśnięcia łączącego strony stosunku prawnego. W analizowanym przypadku nastąpiło to z chwilą opłacenia faktury końcowej 21 kwietnia. Od tego momentu umowa była już w pełni wykonana i rozliczona.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazuje, że zmiana umowy, w tym podwyższenie wynagrodzenia w drodze aneksu, jest możliwa tylko wtedy, gdy stosunek prawny między stronami nadal trwa. Nie można skutecznie aneksować umowy, która została już w całości wykonana i rozliczona.
Wyjątkiem mogłaby być sytuacja, w której wykonawca wyraźnie by zastrzegł, że przyjęcie zapłaty nie zamyka jego roszczeń waloryzacyjnych. Takie zastrzeżenie powinno zostać zgłoszone najpóźniej przy podpisywaniu protokołu odbioru końcowego albo przy przyjmowaniu płatności faktury końcowej. W analizowanym przypadku wykonawca nie zgłosił jednak żadnego zastrzeżenia − ani w protokole odbioru, ani przy zapłacie wynagrodzenia. Oznacza to, że przyjął wypłaconą kwotę jako ostateczne rozliczenie kontraktu.
W konsekwencji wniosek o waloryzację złożony dopiero 28 kwietnia 2026 r., a więc po wygaśnięciu umowy, należy uznać za spóźniony i bezprzedmiotowy.
Zgodnie z umową, waloryzacja mogła nastąpić po upływie 6 miesięcy od dnia jej zawarcia, pod warunkiem osiągnięcia poziomu zmiany cen (mierzonego sumą kwartalnych wskaźników cen towarów i usług konsumpcyjnych GUS) wynoszącego co najmniej 5% w danym okresie waloryzacji.
Ponadto umowa przewidywała, że zmiana wynagrodzenia będzie obowiązywała od dnia następującego po dniu upływu terminu waloryzacji, a warunkiem jej dokonania było złożenie uzasadnionego wniosku przez stronę inicjującą. Wskaźnik uprawniający do waloryzacji (5%) został osiągnięty dopiero po upływie pierwszego kwartału 2026 roku, czyli po 31 marca.
Zatem zapisy zawartej umowy wykluczają możliwość przyznania waloryzacji w tym przypadku. Zgodnie z mechanizmem umownym, nowe, zwaloryzowane stawki mogłyby obowiązywać najwcześniej od 1 kwietnia. Tymczasem wszystkie roboty budowlane zostały w całości zakończone do 28 lutego, a ich końcowy odbiór nastąpił 26 marca. Oznacza to, że po 1 kwietnia wykonawca nie realizował już żadnych prac budowlanych, do których można by zastosować podwyższone stawki wynagrodzenia.
Waloryzacja umowna, wprowadzana na podstawie art. 439 ustawy Pzp, ma na celu urealnienie wynagrodzenia za prace faktycznie wykonywane w warunkach podwyższonych kosztów.
Skoro wskaźnik inflacji uprawniający do zmiany wynagrodzenia został osiągnięty dopiero po fizycznym zakończeniu wszystkich robót, wzrost cen nie wpłynął na koszty ich wykonania.
Zastosowanie podwyższonego wynagrodzenia wstecz do prac, które zostały ukończone i odebrane, zanim inflacja przekroczyła umowny próg, byłoby sprzeczne z istotą i celem waloryzacji.
Umowa nakładała na stronę inicjującą obowiązek złożenia uzasadnionego wniosku jako warunek dokonania zmian.
Taki zapis oznacza, że waloryzacja nie działała w sposób automatyczny, lecz wymagała przeprowadzenia procedury weryfikacyjnej i podpisania aneksu przez obie strony.
Skoro wniosek wpłynął po wygaśnięciu umowy, zamawiający nie ma fizycznej ani prawnej możliwości podpisania takiego aneksu.
W praktyce wykonawcy, którzy spóźnili się z wnioskiem umownym, próbują niekiedy dochodzić podwyższenia wynagrodzenia na drodze sądowej.
Warto jednak wyjaśnić, że w opisywanej sytuacji ta ścieżka jest dla wykonawcy całkowicie zamknięta. Kodeks cywilny przewiduje zasadę nominalizmu, zgodnie z którą zobowiązanie pieniężne spełnia się przez zapłatę dokładnie takiej kwoty, na jaką opiewało w chwili powstania (art. 358¹ § 1 kc).
Choć ustawa dopuszcza sądową waloryzację świadczeń w przypadku istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza (art. 358¹ § 3 kc), to jednak § 4 tego samego artykułu wprost wyłącza możliwość żądania takiej waloryzacji przez podmioty prowadzące przedsiębiorstwo, jeśli świadczenie ma związek z ich działalnością gospodarczą. Wykonawca jako profesjonalista nie może zatem skorzystać z tego przepisu.
Jedynymi instrumentami prawnymi, na które wykonawca mógłby próbować się powołać w sądzie, są:
Aby z nich skorzystać, wykonawca musiałby wykazać, że wskutek nieprzewidywalnych zmian rynkowych wykonanie umowy groziło mu rażącą stratą. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 25 maja 2022 r. (sygn. akt VII AGa 1100/21) wyjaśnił, że rażąca strata nie musi oznaczać zagrożenia upadłością firmy, a wystarczy wykazanie dotkliwej straty na tym konkretnym kontrakcie. Niemniej jednak, zarówno w przypadku art. 357¹ kc, jak i art. 632 § 2 kc, podstawowym warunkiem ubiegania się o pomoc sądu jest istnienie aktywnego stosunku prawnego.
Sąd Najwyższy wielokrotnie potwierdzał w swoich wyrokach, że sądowa modyfikacja umowy jest niedopuszczalna po tym, jak umowa została już w całości wykonana i rozliczona, a zobowiązanie wygasło.
Z tych samych – co wyżej − powodów zamawiający nie może obecnie zawrzeć z wykonawcą dobrowolnego porozumienia ani ugody na podstawie art. 54a ustawy o finansach publicznych.
Polubowne rozwiązywanie sporów i ugody są wysoce pożądane w zamówieniach publicznych, co potwierdzają rekomendacje Prokuratorii Generalnej RP. Jednak ugoda może dotyczyć wyłącznie realnych i prawnie uzasadnionych roszczeń. Wypłata dodatkowych pieniędzy wykonawcy, podczas gdy umowa wygasła, a roszczenie umowne nie powstało w trakcie jej trwania, byłaby uznana przez organy kontrolne za bezpodstawne wydatkowanie środków publicznych.
Naraziłoby to kierownika jednostki na osobistą odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych oraz utratę ewentualnego dofinansowania.
Analiza orzecznictwa z zakresu zamówień publicznych potwierdza, że mechanizmy waloryzacyjne muszą być stosowane ściśle według reguł określonych w umowie i nie mogą służyć jako automatyczne narzędzie do pokrywania wszelkich kosztów wykonawcy po fakcie.
Krajowa Izba Odwoławcza w wyroku z 24 sierpnia 2022 r. (sygn. akt KIO 2063/22) oraz w innych spójnych rozstrzygnięciach wskazała, że celem przepisów o waloryzacji (art. 439 ustawy Pzp) jest urealnienie wynagrodzenia, a nie całkowite zdjęcie z wykonawcy ryzyka kontraktowego. Waloryzacja ma charakter limitowany i musi odbywać się na warunkach precyzyjnie określonych przez zamawiającego w dokumentach zamówienia.
To stanowisko w pełni podziela Sąd Zamówień Publicznych (Sąd Okręgowy w Warszawie). W wyroku z 31 marca 2022 r. (sygn. akt XXIII Zs 12/22) Sąd ten orzekł, że określenie przez zamawiającego maksymalnych limitów waloryzacji oraz precyzyjnych terminów na zgłaszanie roszczeń jest w pełni legalne i służy ochronie finansów publicznych oraz stabilności budżetowej zamawiającego. Wykonawca, decydując się na udział w przetargu, akceptuje te zasady i musi ich bezwzględnie przestrzegać w toku realizacji inwestycji.
Dodatkowo należy przywołać wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 5 czerwca 2019 roku (sygn. akt VII AGa 923/18), w którym sąd wyraźnie zaznaczył, że przepisy ustawy Pzp dopuszczające zmianę umowy nie tworzą po stronie wykonawcy samodzielnego roszczenia o podwyższenie wynagrodzenia. Zmiana umowy wymaga zgodnego oświadczenia woli obu stron, a zamawiający nie ma prawnego obowiązku zgadzania się na modyfikację stawek, jeśli nie zachodzą precyzyjne przesłanki określone w kontrakcie lub ustawie. W analizowanym przypadku przesłanki te nie zostały spełnione przed wygaśnięciem umowy, co oznacza, że zamawiający ma pełne prawo odmówić podpisania aneksu czy porozumienia.
W świetle przeprowadzonej analizy prawnej, wykonawcy robót budowlanych nie przysługuje waloryzacja wynagrodzenia.
Podstawa prawna