Podejrzewasz rażąco niską cenę? Pozwól wykonawcy wyjaśnić... (omówienie wyroku)

Stan prawny na dzień: 29.07.2009

Zamawiający, który podejrzewa w sprawdzanej ofercie rażąco niską cenę, ma obowiązek przeprowadzić postępowanie wyjaśniające. Zanim jednak ustalisz wykonawcy termin udzielenia wyjaśnień, przeanalizuj, czy na pewno uda mu się w takim czasie uzyskać dowody, że cena jego oferty nie ma charakteru rażąco niskiej (wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z 21 lipca 2008 r.; sygn. akt KIO/UZP 691/08).

Zamawiający prowadził przetarg nieograniczony na przebudowę dróg gminnych. Wartość szacunkowa zamówienia wynosiła 898.877,40 zł. Oferta wybranego wykonawcy opiewała na 593.135,83 zł. Natomiast oferta odwołującego się na 519.257,24 zł. W dniu 17 czerwca 2008 r. zamawiający wezwał drugiego wykonawcę do złożenia wyjaśnień. Zaoferowana przez niego cena była o ponad 50% niższa niż wartość szacunkowa zamówienia. To stanowiło, zdaniem zamawiającego, uzasadnione podejrzenie, że oferta ta zawierała rażąco niską cenę.
Nie uwzględnił jednak przedstawionych wyjaśnień i 26 czerwca 2008 r. powiadomił wykonawców o:

  • wyborze najkorzystniejszej oferty,
  • odrzuceniu drugiej w kolejności oferty m.in. z uwagi na to, że wykonawca nie udowodnił, że jego oferta nie zawiera rażąco niskiej ceny.
Taka jego czynność spotkała się z protestem wykonawcy, którego oferta została odrzucona.
Protestujący wniósł następnie odwołanie. Zażądał powtórzenia czynności badania i oceny ofert z udziałem jego oferty.
Odwołujący się wskazał, że cena jego oferty odbiegała od wybranej oferty tylko o 15%. Nie stanowiła zatem rażąco niskiej. Zarzut rażąco niskiej ceny jest uzasadniony dopiero wtedy, gdy cena jest wyraźnie i bezspornie zaniżona. W postępowaniu ceny obydwu ofert były zbliżone, a jedynie odbiegały od wartości szacunkowej zamówienia ustalonej przez zamawiającego. Ta z kolei, zdaniem odwołującego się, nie mogła być jedynym punktem odniesienia do stwierdzenia, że cena jest rażąco niska. Zamawiający miał obowiązek dokonać także innego porównania, choćby w zestawieniu z cenami zaoferowanymi przez innych wykonawców w postępowaniu.
Odwołujący wskazał, że założył sobie zysk 15%, co uzasadniało fakt, że nie mógł wykonywać prac poniżej kosztów. Dodatkowo zaznaczył, że na wartość oferty miały również wpływ:
  • niewielka odległość miejsca wykonywania robót od siedziby zamawiającego,
  • zatrudnienie dodatkowych osób na podstawie umowy zlecenia,
  • posiadane zapasy grysu bazaltowego z 2007 r.,
  • posiadanie nowej ekonomicznej linii produkcyjnej do wyrobu asfaltu.
Dodatkowo odwołujący zarzucił zamawiającemu, że miał zbyt mało czasu na złożenie wyjaśnień w przedstawionej sprawie. Zamawiający zakreślił mu 3-dniowy termin, jednocześnie zaznaczając, że jeśli go nie dotrzyma, jego oferta zostanie odrzucona.
Odwołujący się już po terminie dokonał uzupełnienia wyjaśnień, ale zdaniem zamawiającego nie poparł ich żadnymi dowodami.
Zamawiający w rozstrzygnięciu protestu podnosił, że nie ma znaczenia miernik, do którego przykładano cenę ofert, bo wobec wszystkich zastosowano te same kryteria. Ponadto stwierdził, że właściwie ustalił wartość szacunkową zamówienia, a to z uwagi na to, że szacunku dokonał uprawniony do tego projektant.

Izba ustaliła, że zamawiający pominął i nie rozważył trzech argumentów odwołującego, w tym dwóch opartych na dowodach, które wynikały z przedmiotowego postępowania, tj. ze złożonych ofert. Zdaniem Izby odnoszenie ceny oferowanej wyłącznie do wartości szacunkowej zamówienia przy ocenie, czy dana oferta jest ofertą z rażąco niską ceną, nie jest wystarczające. Kosztorysy inwestorskie często nie odzwierciedlają rzeczywistych cen rynkowych.
Dodatkowo skład orzekający Izby stanął na stanowisku, że udzielony przez zamawiającego termin na złożenie wyjaśnień mógł utrudnić odwołującemu zdobycie i przedstawienie dowodów. Trudno było wykonawcy uzyskać dowody odnoszące się do innych postępowań przetargowych oraz umów zlecenia zawartych z pracownikami. Te czynności bowiem wymagają uzgodnienia terminu zapoznania się z dokumentami u innych zamawiających, jak i uzyskania zgody na ujawnienie danych osobowych zawartych w umowach zlecenia. Dodatkowo sam odwołujący się wykazał na rozprawie, że w umowie o zakup linii produkcyjnej znajdowała się klauzula poufności. Zakazywała ona ujawniania jakichkolwiek informacji technicznych, gospodarczych i finansowych dotyczących tej umowy. Umowa została zawarta z przedsiębiorcą zagranicznym, co uniemożliwiało pozyskanie upoważnienia producenta do ujawnienia zamawiającemu informacji z tej umowy we wskazanym przez niego terminie na złożenie wyjaśnień.
Izba orzekła również, że załączone do protestu i odwołania dowody z rachunków potwierdzały dodatkowo, że oferta odwołującego została skalkulowana z uwzględnieniem obiektywnych okoliczności odnoszących się do sytuacji rynkowej odwołującego. Między innymi z tych powodów skład orzekający uznał opisany zarzut za uzasadniony.

Autor:

Klaudyna Saja

Klaudyna Saja-Żwirkowska

Klaudyna Saja-Żwirkowska

Prawnik specjalizujący się w prawie zamówień publicznych. Jest redaktor naczelną publikacji z zakresu zamówień publicznych. Autorka komentarzy do wyroków Krajowej Izby Odwoławczej.