Wykonawca używa nazwy przedsiębiorstwa niezgodnej z wpisem do ewidencji działalności gospodarczej - czy powinieneś odrzucić jego ofertę? (wyrok z omówieniem)

Stan prawny na dzień: 02.06.2009

Niepełna nazwa wykonawcy na dokumentach nie może być podstawą do stwierdzenia, że są one nieważne, jeżeli można wywnioskować, o jaką firmę chodzi (wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 29 września 2008 r.; sygn. akt KIO/UZP 978/08).

Zamawiający prowadził postępowanie o udzielenie zamówienia na modernizację ewidencji gruntów i budynków. Wybrał ofertę wykonawcy X. Była to firma osoby fizycznej. Dlatego zgodnie z art. 434 Kodeksu cywilnego jej nazwa zawierała imię i nazwisko oraz wskazywała na przedmiot działalności tego przedsiębiorcy. Zamawiający uzasadnił swój wybór tym, że cena, jaką zaoferowała firma X, była najniższa.
Jeden z wykonawców złożył protest na wybór najkorzystniejszej oferty. Zarzucił zamawiającemu, że wybrał ofertę, która powinna podlegać odrzuceniu.
W argumentacji protestujący wskazał na zapisy siwz, które dotyczyły obowiązku:

  • podpisania formularza oferty oraz wszystkich załączonych dokumentów przez osobę uprawnioną do reprezentacji wykonawcy określoną w dokumencie rejestrowym oraz
  • złożenia dokumentów potwierdzających należyte wykonanie prac potwierdzających doświadczenia wykonawcy, np. referencji.
Wykonawca użył niepełnej nazwy firmy…
Oferta wybranego wykonawcy opatrzona została pieczęciami, na których widniało:
  • imię i nazwisko właścicielki firmy oraz
  • jej stanowisko – dyrektor.
Oferta była również podpisana. W ocenie protestującego zamawiający powinien był uznać, że ofertę podpisała osoba nieuprawniona. Stanowisko, którego użyła w podpisie, nie było bowiem wymienione we wpisie do ewidencji. Również niektóre referencje wystawione na wykonawcę były nieważne. Zawierały nazwę firmy wraz z miejscem siedziby, jednak brakowało w nich imienia i nazwiska osoby prowadzącej działalność gospodarczą, wskutek czego nie było wiadomo, o jakie przedsiębiorstwo chodzi.
Zamawiający oddalił protest, jako bezzasadny. Jego zdaniem bez znaczenia było, że na pieczątce używanej przez właściciela firmy widniało określenie „dyrektor”. W jego opinii ważne było, że osoba ta była uprawniona do działania we własnym imieniu, jako przedsiębiorca. Zamawiający w siwz żądał, aby pieczątka była imienna, a ten warunek został spełniony. Odnośnie zarzutu nieważności referencji wskazał, że w zanegowanych dokumentach podano adres wykonywania działalności gospodarczej, który był zgodny z wpisem do ewidencji działalności gospodarczej, dlatego można było łatwo stwierdzić, o jaką firmę chodzi.
Protestujący wykonawca wniósł odwołanie od rozstrzygnięcia protestu. Uważał, że niesłuszne jest twierdzenie zamawiającego dotyczące oznaczenia funkcji osoby fizycznej będącej przedsiębiorcą. Odwołujący uważał, że osoba ta może posługiwać się tytułem „przedsiębiorca”. Użycie zaś tytułu „dyrektor” było bezprawne. Jego zdaniem istotne było w tej sytuacji zachowanie zgodności nazwiska i stanowiska z treścią dokumentów rejestrowych dla pewności obrotu gospodarczego. Odwołujący podtrzymał pogląd, że przedsiębiorca będący osobą fizyczną w obrocie gospodarczym występuje wyłącznie pod swoim imieniem i nazwiskiem. W związku z tym wnioskowanie zamawiającego, że z nazwy firmy zamieszczonej na referencjach, która nie zawierała imienia i nazwiska, można było wywieść o jaką firmę chodzi, było bezpodstawne.

KIO stwierdziła, że trzeba ustalić, czy użycie obok imienia i nazwiska tytułu „dyrektor” powoduje negatywny skutek w postaci stwierdzenia, że oferta została podpisana przez podmiot nieuprawniony. W ocenie składu orzekającego istotne znaczenie ma prawidłowa identyfikacja danej osoby. Odwołujący nie podnosił, że osoba, która podpisała ofertę, nie jest osobą prowadzącą działalność pod firmą X. W ramach prowadzenia swojej działalności może posługiwać się różnymi tytułami, jeśli tylko nie powoduje to naruszenia przepisów prawa. Używanie przez nią określenia „dyrektor” z jednoczesnym brakiem użycia swojego imienia i nazwiska w nazwie mogłoby spowodować mylne przeświadczenie o zatrudnieniu jej przez dane przedsiębiorstwo na tym stanowisku. KIO stwierdziła jednak, że w opisanej sytuacji wykonawca nie miał intencji wprowadzenia w błąd zamawiającego ani pozostałych uczestników postępowania co do charakteru swojej osoby.
Odnośnie zarzutu wobec treści referencji potwierdzających należyte wykonanie zamówienia KIO uznała, że zamawiający miał prawo uznać dokument wystawiony na firmę, w nazwie której brakowało imienia i nazwiska. KIO przypomniała w tym miejscu o innym wyroku Izby, w którym wskazano, że brak oznaczenia formy prawnej wykonawcy np. „z o.o.” nie powinien być podstawą do podważenia referencji (z 24 stycznia 2008 r.). Najistotniejsze jest aby wynikało z nich, że dotyczą wskazanego wykonawcy.
W przedmiotowej sprawie adres na referencjach był tożsamy z tym wynikającym z zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej oraz adresem na pierwszej stronie oferty. Dlatego nie było wątpliwości, na kogo je wystawiono.
KIO m.in. z tego powodu oddaliła odwołanie.

Klaudyna Saja-Żwirkowska

Klaudyna Saja-Żwirkowska

Prawnik specjalizujący się w prawie zamówień publicznych. Jest redaktor naczelną publikacji z zakresu zamówień publicznych. Autorka komentarzy do wyroków Krajowej Izby Odwoławczej.