Nieuzasadnione odstąpienie od umowy jest jej nienależytym wykonaniem

Stan prawny na dzień: 19.01.2021

Skorzystanie przez zamawiającego z uprawnienia do odstąpienia od umowy w nieuzasadnionych okolicznościach może stanowić o jego faktycznym nadużyciu. W konsekwencji wykonawca może domagać się od zamawiającego naprawienia szkody doznanej wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, a bezzasadne odstąpienie od umowy jest również jej nienależytym wykonaniem. Sprawdź, jaka sytuacja nie została uznana przez skład orzekający jako wystarczająca do odstąpienia od kontraktu i jakie stanowisko wyraził sąd w stosunku do roszczenia wykonawcy o odszkodowanie (wyrok Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 10 sierpnia 2020 r., sygn. akt XII C 653/18).

Zamawiający i wykonawca pozostawali związani zawartą w ramach udzielenia zamówienia publicznego umową o roboty budowlane, której przedmiotem była rozbudowa, przebudowa i remont szkoły podstawowej wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Roboty te dotyczyły wnętrza istniejącego budynku szkoły oraz wybudowania nowego skrzydła tego budynku.

 

Ważne

Zgodnie z art. 647 Kodeksu cywilnego przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor – do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia.

 

Opóźnienia w realizacji prac

W toku realizacji zamówienia zamawiający oświadczył o odstąpieniu od umowy z przyczyn leżących po stronie wykonawcy. Jako podstawę odstąpienia podano postanowienie § 13 ust. 1 pkt 1 umowy przewidujący możliwość odstąpienia przez zamawiającego od umowy bez wyznaczania dodatkowego terminu, jeżeli wykonawca nie wykonuje robót zgodnie z umową lub pisemnymi zastrzeżeniami zamawiającego albo przerywa roboty ze swojej winy na okres dłuższy niż 14 dni lub opóźnia się z wykonaniem robót przez okres 14 dni, w stosunku do terminów określonych w harmonogramie rzeczowo-finansowym, stanowiącym załącznik do umowy. Zarzucono także zbyt małe zaangażowanie osobowe po stronie wykonawcy.

Wykonawca zakwestionował czynność wypowiedzenia, zarzucając zamawiającemu działanie w warunkach art. 5 kc, tj. nadużycie prawa podmiotowego, niekorzystające z ochrony. Wskazał, że w przypadku umów o wykonanie usług takich jak umowa o dzieło lub umowa o roboty budowlane ustawodawca pozostawił stronom dużą swobodę w ukształtowaniu nawiązywanego stosunku prawnego, w szczególności w zakresie podstaw, trybu i terminów odstąpienia od umowy.

 

Ważne

Ustawowe reguły odstąpienia od umowy w związku z uchybieniem terminowi wykonania robót przedstawiają się następująco:

  • art. 491 § 1 kc – jeżeli jedna ze stron dopuszcza się zwłoki w wykonaniu zobowiązania z umowy wzajemnej, druga strona może wyznaczyć jej odpowiedni dodatkowy termin do wykonania z zagrożeniem, iż w razie bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu będzie uprawniona do odstąpienia od umowy; może również bądź bez wyznaczenia terminu dodatkowego, bądź też po jego bezskutecznym upływie żądać wykonania zobowiązania i naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki;
  • art. 635 kc w zw. z art. 656 kc – jeżeli przyjmujący zamówienie opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem dzieła tak dalece, że nie jest prawdopodobne, żeby zdołał je ukończyć w czasie umówionym, zamawiający może bez wyznaczenia terminu dodatkowego od umowy odstąpić jeszcze przed upływem terminu do wykonania dzieła.

Podkreślano, że ustawodawca założył uprawnienie inwestora (zamawiającego) do odstąpienia od umowy w związku z nieterminową realizacji umowy poprzez:

  • wyznaczenie dodatkowego terminu do wykonania zaległych robót pod rygorem odstąpienia od umowy i odstąpienie po upływie tego terminu,
  • odstąpienie od umowy bez wyznaczenia dodatkowego terminu – jeżeli okoliczności wskazują na tak poważne opóźnienie, iż stwarza ono prawdopodobieństwo nieukończenia robót w czasie umówionym.

W tej sprawie nie zachodziła ani jedna, ani druga sytuacja, zamawiający bowiem nie wyznaczył wykonawcy dodatkowego terminu do wykonania robót. Odstąpił od umowy z powołaniem się na opóźnienie wykonawcy, nie podnosząc ani nie wykazując, aby opóźnienie to zagrażało prawidłowej i terminowej realizacji całej inwestycji.

Opinia sądu na temat stanu faktycznego

Skład orzekający odnotował, że prowadzone przez wykonawcę roboty dotyczyły w pierwszej kolejności istniejącego i działającego obiektu szkolnego. Budynek istniejący nie został wyłączony z użytkowania. Wykonawca w okresie lipiec–sierpień (2016 roku) prowadził roboty wewnętrzne. Te roboty przeciągały się z uwagi na ujawniające się w trakcie prac braki w dokumentacji budowy, np. dotyczące braku stropu, czy też trudności w wykonaniu instalacji. Uznał, że nie można czynić wykonawcy zarzutu z tego, że realizował najpierw roboty wewnątrz budynku A, skoro trzeba było wykonać prace w okresie wakacyjnym, tak aby umożliwić prawidłowe funkcjonowanie obiektu od września (2016 roku).

Wprawdzie podnoszone przez zamawiającego wadliwości projektu, dokumentacji, brak odpowiedniego nadzoru autorskiego dotyczyły budynku istniejącego, czyli bezpośrednio nie generowały przedłużenia okresu wykonywania robót zewnętrznych, ale wpływ taki zaistniał pośrednio. Skoro bowiem przeciągało się – nie z winy wykonawcy – wykonanie robót wewnątrz istniejącego budynku, to tym samym doszło do opóźnienia w realizacji robót zewnętrznych. Taki stan również nie powinien wykonawcy obciążać. Zasadne było więc przypisanie zamawiającemu braku należytego współdziałania przy wykonywaniu umowy (art. 354 § kc i art. 640 kc), wyrażającego się choćby nieprzekazaniem wykonawcy terenu robót w pełnym zakresie, a także niewykonaniem obowiązku inwestora dostarczenia kompletnej, rzetelnej, prawidłowej dokumentacji technicznej.

Uzasadnione było także przyjęcie, że utrzymujące się opady mogły stanowić przeszkodę do prowadzenia prac – biegły wskazał na możliwość zastosowania innego rozwiązania problemu przenikania wody do wykopu, ale zaznaczył, że nie da się wykluczyć sytuacji, w której zmiana rozwiązania powstrzymałaby napływ wody przy utrzymujących się opadach. Intensywne i długotrwałe opady występowały w pierwszej połowie października (2016 roku), czyli po terminie wykonania robót ziemnych i fundamentów, ale sytuacja ta nałożyła się na uprzednie przedłużenie czasu wykonywania robót w obiekcie z uwagi na zaistniałe przeszkody.

Wykonawca wskazał też na przeszkodę w postaci zadrzewienia. Wprawdzie chodziło o jedno w istocie drzewo – jesion pensylwański, ale mogło ono wstrzymywać prace. Odnotowano stanowisko biegłego, który wskazał, że drzewo miało 182 cm obwodu, czyli ok. 60 cm średnicy, i było posadowione ok. 80–90 cm od krawędzi projektowanej ławy. Biegły sformułował wniosek, iż drzewo nie kolidowało bezpośrednio z fundamentami, jednakże wniosek ten nie był w ocenie sądu usprawiedliwiony. Odległość 80–90 cm jest na tyle niewielka, iż nie można wykluczyć obecności korzeni drzewa w tym przedziale pomiędzy pniem drzewa a granicą fundamentów, co stanowiło przeszkodę do budowy, a także nie można wykluczyć, iż korona drzewa, jego gałęzie sięgnęłyby ściany nowo wznoszonego skrzydła budynku na poziomie wyższej kondygnacji. Ponadto z decyzji marszałka województwa wynikało, że prace przy wycince mogły być prowadzone dopiero od 16 października 2016 r. po zakończeniu sezonu lęgowego.

Sąd nie odnotował zagrożenia terminu zakończenia prac

W ocenie sądu nie zachodziło skonkretyzowane, jednoznaczne zagrożenie dla terminu realizacji (ukończenia) inwestycji. Skład orzekający podkreślił, że inwestycja miała zostać zrealizowana do 10 sierpnia 2017 r., czyli rok później. Opóźnienie rzędu 14 dni nie było znaczne. Następnie odniósł się do harmonogramu rzeczowo-finansowego. Jego treść  wskazywała na dominację jego elementu finansowego nad elementem rzeczowym. Harmonogram przedstawiał wartości robót, jakie miały zostać wykonane w poszczególnych miesiącach. Określenie rzeczowego zakresu robót – wyrażone dodatkowo w tabeli elementów scalonych – stanowiło podstawę rozliczenia robót. Natomiast umowa z 29 czerwca 2016 r. w swej zasadniczej treści nie przewidywała etapowania robót i dokonywania częściowych odbiorów będących podstawą płatności kolejnych części wynagrodzenia.

 

Ważne

Odstąpienie od umowy jest najdalej idącą konsekwencją uchybienia terminowi wykonania robót budowlanych. Podstawową sankcją w tym przypadku powinno być zastrzeżenie kary umownej (483 § 1 kc) lub dochodzenie odszkodowania na zasadach ogólnych.

 

Postanowienia umowne dotknięte wadą

W ocenie sądu przywołane postanowienie umowne wprowadzało daleko idące zróżnicowanie sytuacji stron, przyznając inwestorowi zbyt daleko idące uprawnienie do odstąpienia od umowy w razie zaistnienia stanu wyłącznie opóźnienia w wykonywaniu robót bez zagrożenia dla realizacji umowy. Co więcej, zwrócił uwagę, że umowa w ogóle nie przewiduje prawa odstąpienia przez wykonawcę, przyznając je jedynie inwestorowi (zamawiającemu). Uprawnienie do odstąpienia od umowy o takiej postaci uznał za wykraczające poza granice swobody kontraktowania wyznaczone naturą (właściwością) zobowiązania z umowy o roboty budowlane, a przez to sprzeczne z art. 491 § 1 kc i art. 635 kc ujmowanymi jako przepisy dyspozytywne. Wykluczając taką kwalifikację z przedstawionych wyżej względów analizowane postanowienie umowne uznał również za dotknięte wadą nieważności wobec sprzeczności z dobrymi obyczajami. Umowa została przygotowana przez zamawiającego i zastrzegła wyłącznie dla niego uprawnienie do odstąpienia od umowy. Taka sytuacja naruszała reguły lojalności, poszanowania kontrahenta i uczciwości kupieckiej.
Niezależnie od powyższego są uznał, że skorzystanie przez zamawiającego z uprawnienia do odstąpienia od umowy w okolicznościach, w jakich zostało złożone, jawiło się faktycznie jako nadużycie tego uprawnienia. Podkreślił, że stosownie do art. 471 kc wykonawca może domagać się od zamawiającego naprawienia szkody doznanej wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania umowy. Bezzasadne odstąpienie od umowy jest również jej nienależytym wykonaniem.

Skład orzekający wskazał, że roszczenie wykonawcy jest usprawiedliwione w zakresie kosztów gotowości do wykonania przedmiotu umowy obejmujących koszty utrzymania zatrudnienia oraz w zakresie utraconego zysku z inwestycji.

Autor:

Agata Hryc-Ląd

praktyk z wieloletnim doświadczeniem w dziedzinie zamówień publicznych, członek Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Konsultantów Zamówień Publicznych, szkoleniowiec, jest doradcą i autorką komentarzy oraz publikacji poświęconych problematyce związanej z prawem zamówień publicznych